2007-06-08

Wielki Lifting Dobiegł Końca...

Jak już się komuś nudzi stara, zmęczona twarz to czasem musi ją zliftingować :) Twarz ScrapLabu wymagała liftingu od pierwszego dnia i dopiero teraz taki zabieg przeszła, długi i bolesny, ale satysfakcjonujący :) Nie jest to zabieg z najwyższej półki, z najlepszego salonu i za koszmarny pieniądz, można wręcz rzec, że to jest taki autolift, jak domowe SPA :D Niemniej jednak cieszy nas nowa buźka ScrapLab.pl i fakt, że jest nasza, własna, swojska i mamy nadzieję, że bardziej przyjazna niż dotychczas :) Zapraszamy do odwiedzin :)


Stars and Stripes



Udało się:) Zdjęcia do tego albumu czekały na swoją kolej wiele miesięcy i doczekały się. Kilka dni temu powstał mini-album obrazujący wspaniałą wycieczkę do upalnego Waszyngtonu. Spędziliśmy tam prawie 3 dni wypełnione zwiedzaniem od rana do nocy. Niestety w całym Instytucie Smithsonian zwiedziliśmy tylko Air and Space Museum i Natural History Museum, a pozostało jeszcze 17:( Ale nie wszystko na raz, może jeszcze kiedyś będzie okazja... Główną atrakcją trzeciego dnia była kilkugodzinna wycieczka objazdowa po Waszyngtonie i zwiedzanie Arlington National Cemetery. Po południu wyruszyliśmy w powrotną 5-godzinną podróż do domu, z zapasem materiałów do scrapów i mnóstwem zdjęć.
~~Beata~~





Więcej zdjęć albumu w mojej galerii

2007-06-07

Kocha, Lubi, Scrapuje...

Pamiętacie to: "kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie dba, żartuje..." :) Zabawna wyliczanka... Kiedy zobaczyłam Najmłodszą na schodach przed gankiem obrywającą płatki kwiatów dokładnie ta wyliczanka przyszła mi na myśl... Chwyciłam aparat i już wiedziałam, że to zostanie zapamiętane... :) Nie sądziłam jednak, że dopiero po roku :))) Uwielbiam to zdjęcie... dlatego nie chciałam (choć raz!) przesadzić z dodatkami, postanowiłam natomiast wreszcie wykorzystać szeroką bawełnianą taśmę koronkową, która także leżała i nabierała mocy przez rok - jak to zdjęcie :)
Lepiej późno niż wcale - jak mawiają :)
/ Karola


p.s.
Chwilowy zastój na blogu sponsoruje literka Z i cyferka 3 jak trójka zapracowanych :) Na szczęście ta praca przynosi "pokazywalne" efekty, które mam nadzieję niebawem wypłyną i na blogu...

2007-06-01

Dziecko...

" Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie."
(Paulo Coelho)


Dokładnie tego uczą nas Nasze Dzieci, każdego dnia...
Nasze największe, nieustające źródło inspiracji...
Wszystkim Dzieciom w Dniu Ich Święta życzymy beztroskiego dzieciństwa - tak słodkiego i tak radosnego jak tylko można to sobie wyobrazić :-)
Dzieciństwa, które wspomina się ciepło i z uśmiechem od ucha do ucha :)





Nie lada wyzwanie :) BG Lucky!

Ok, przyznam się i niech się dzieje co chce, niech polecą na mnie kalumnie i pomidory :) NIE JESTEM fanką papierów BG :))) No tak mam, taka skaza, defekt czy cuś :) Tym bardziej, że "na żywca" dużo tracą, albom ja jakaś wybredna co do jakości wydruku czy mieszania wzorów... Ale! Zdarzają się czasem takie koleje losu, że i z BG coś trzeba zrobić, co więcej z BG Lucky, papierów, na które prywatnie nigdy z własnej nieprzymuszonej woli nie pokusiłabym się za żadne, ale to żadne skarby świata ( ok, no może jakby mi "dopłacono" jakąś kolekcją Daisy D's :))) Przemiła zleceniodawczyni sprawiła jednak, że mini album, który zrobiłam z tychże papierów uśmiechał się do mnie :) A ja do niego, a co! Nadal nie są to "moje kolory" i "moje" wzory, ale jeśli dodać do albumu dużo ciepła i jeśli ma się TAKIE piękne zdjęcia do aranżacji - każdy papier da się polubić :) Pani Aniu - dziękuję za wyzwanie! :) Może się pokuszę o BG Blush lub Perhaps... albo Romani??? Narazie mam przed sobą Stellę Ruby i może się coś urodzi niebawem... Więcej zdjęć z "BG Lucky mini album" w mojej galerii.
/Karola